Ubieramy Niedary w zieleń – propozycji – ciąg dalszy…

Oto kontynuacja wizji ukwiecania Niedar – ponownie ustępuję pola Paulinie z Sosnowej 🙂

…Idąc za ciosem, zastanowiłam się co jeszcze można by ubrać zielenią, aby nasze Niedary stały się piękniejsze. Wspaniałym pomysłem byłoby obsadzenie betonowego ogrodzenia przy placu zabaw. Ogrodzenie to doskonale przysłania widok na zaplecze sklepu. Jednak w krajobrazie wiejskim, gdzie dominują ażurowe, drewniane płotki sztachetowe, betonowy płot wygląda dość masywnie:

ogrodzenie-before

Wystarczyłoby jednak puścić na nie pnącze lub obsadzić grupą krzewów ozdobnych,  aby nabrało lekkości i lepiej wpisało się w charakter otoczenia.

Innym pomysłem jaki podpatrzyłam w pewnej gminie na śląsku, jest posadzenie w równych odstępach drzew owocowych w różnych odmianach. W gminie, w której to widziałam działa program pn.”Śliwkowy szlak”.

Przy każdym nowo-budowanym obiekcie (np. placu zabaw) sadzi się po pięć odmian śliw, pod którymi ustawia się tabliczki z charakterystyką tych odmian. Gmina ta bowiem słynie z sadów i przetworów śliwkowych i na każdym kroku podkreśla swoje tradycje.

Powiat trzebnicki również słynie z tradycji sadowniczych. W Niedarach i najbliższych okolicach da się zauważyć pozostałości sadów czereśniowych i śliwkowych. Przy domostwach rosną stare jabłonie i grusze. Może więc podobny pomysł dałoby się zaszczepić u nas (a w dalszej perspektywie na terenie Gminy?). Wykonałam zatem drugą wizualizację pokazująca jak mogłoby to wyglądać na naszym placu zabaw:
ogrodzenie-after
Obie koncepcje są oczywiście do przedyskutowania. Chętnie podejmę się dalszej pracy nad ich rozwinięciem:
Pozdrawiam serdecznie,
/-/ Paulina z Sosnowej
***
Podobnie jak w przypadku ukwiecania ronda przy wjeździe  – poprosiłem Pauline o orientacyjne skalkulowanie kosztów “zazielenienia płotu” …abyśmy mogli temat ująć w zestawie propozycji do Funduszu Sołeckiego 2016 r.
…a poniżej zestawienie czyli znajdź xyz… szczegółów, którymi różnią się poniższe obrazki 🙂
ogrodzenie betonowe - przed i po
Trwając  w oczekiwaniu na komentarze do zaproponowanej wizualizacji a także na każdy inny projekt do Funduszu Sołeckiego: /-/ Jurek z Wesołej

komentarze 2

  • Ewa ze Spacerowej napisał(a):

    Też fajny pomysł.

    Bardzo tanim kosztem można pozyskać sadzonki z naszych rodzimych drzew w nadleśnictwie, wychodzi dosłownie po kilkanaście groszy za sztukę. Oczywiście małe i gołokorzeniowe sadzonki nie przyjmą się wszystkie, ale można kupić ich odpowiednio więcej i część posadzić do doniczek na wymianę. Fajne będą brzozy, klony, świerki czy sosny (poza świerkiem są szybkorosnące i praktycznie bez wymagań).

    Oprócz drzew można pokusić się jeszcze o bluszcz pospolity – dość wytrzymały, potrafi sam się wspinać i z czasem stworzy ładne, zielone plamy na murze. Sadzonki można w zasadzie uzyskać za darmo. Alternatywą jest też winobluszcz pięcioklapowy.

    Drzewa owocowe to fajny pomysł, ale zastanawiam się czy to dobry pomysł tak blisko placu zabaw. Wiosną w trakcie kwitnienia będą wabić wiele pszczół, a jesienią gdy część owoców opadnie będzie tam dużo os i szerszeni, ale może się mylę… 🙂

  • niedary@gmail.com napisał(a):

    Pomysł z drzewami owocowymi jakże efektowny i ciekawy, również i mnie, wydaje się nieco ryzykowny a w konsekwencji, chyba …. zbyt drogi.

    Drzewa owocowe wymagają opieki – rutynowych zabiegów pielęgnacyjnych /przycinanie, bielenie, opryski, odchwaszczanie . Mam pewne obawy, czy poza sztafetą kosiarkową udałoby się stworzyć kolejną sztafetę śliwkową…. 
    Pomiędzy linią drzew a murem powstałby pas ziemi wymagający od nas wszystkich /czy tylko od tych, których dzieci korzystają z placu zabaw…? / okresowego zaangażowania – sprzątania… pielęgnacji. Opakowania po chipsach, woreczki foliowe znajdą tam swoje miejsca przystankowe – azyl – w cyklu ich biodegradacji.

    Poza tym drzewa /chyba, że bardzo karłowate ….ale wtedy lepsze już by były jakieś krzewy/ nie spełniają w 100% funkcji zasłonowej a gdy wyrosną, to już wtedy dopiero spełniać jej nie będą…. Produkują liście, drobne gałązki – ściółkę wymagająca kompostowania, wózka, grabi itp. itd. …a gdy nadejdzie czas plonów:….

    Owocujące drzewa należące do Sołectwa a więc do nas wszystkich, mogą być spontanicznie użytkowane w sposób budzący zastrzeżenia jednych, oburzenie innych. Rozstrzygnięcia Kto będzie zbierał owoce i dla kogo ….to kolejne ryzyko iż mogłyby pojawić się na tym tle jakieś różnice interpretacji…

    Oburącz natomiast podpisuję się pod bluszczem, winobluszczem jakąkolwiek sprawnie wijącą się zielonością, która w zadowalającym tempie, zasłoni betonową przegrodę. Warto też rozważyć obsadzenie muru krzewami – będą rosły wolniej ale efekt kolorystyczny i statyka obrazu może być ciekawsz…?
    Płot – dominuje swoją szarością nad radośnie kolorowymi elementami placu zabaw niczym element wojskowego pasa umocnień, stylistyką przypomina raczej ogrodzenie jednostki wojskowej i to z czasów pra epoki.
    Ubierzmy go w zieleń – jak to urokliwie zaproponowała Paulina w swojej propozycji – soczystą, odporną, rozwojowo – powojową – przylegającą – niewymagającą pod żadnym względem

    ….No byłaby jeszcze opcja Graffiti, ale tu moglibyśmy popaść w jakieś rozwiązania referendalne, droższe… a takowych świat zewnętrzny serwuje nam na dziś wystarczającą obfitość 

    Z pozdrowieniami w tonacji Green> Jurek z Wesołej :-)

Leave a Comment